Filety to nie resztki
Sprawę karną skarbową wobec nierzetelnego importera ryb sprowadzonych z Chin wszczęli celnicy ze szczecińskiego oddziału "Nabrzeże ťasztownia".
Celnicy zajęli 20 ton filetów z błękitka o wartości około 100 tys. zł. Powodem zatrzymania towaru było podanie nieprawdziwych informacji w dokumentach przewozowych. Po rozmrożeniu jednego z bloków, zamiast deklarowanych resztek mięsa błękitka, na które stawka celna wynosi jedynie 7,5 proc., celnicy stwierdzili całe filety bez ości, za które należy zapłacić cło dwa razy wyższe.
- Oszustwo potwierdza także chińskie świadectwo weterynaryjne- mówiJanusz Wilczyńskirzecznik Izby Celnej w Szczecinie. -Zostało wystawione dla filetów z błękitka, a nie resztek mięsa tej ryby. Tak więc przeciwko sprawcy sprowadzenia ryb i całego zamieszania, firmie z Wejherowa, zostanie wszczęte postępowanie skarbowe.
Firma nie straci towaru, o ile zapłaci za filety oraz pokryje należności celno-podatkowe. Jeżeli zrezygnuje z towaru, ryby zostaną wystawione na sprzedaż, a pieniądze ze sprzedaży zasilą budżet państwa.
Inne tematycznie powiązane strony:
|